fbpx

10 września 2021

Jak zrobić czurczchele – gruziński słodki przysmak

Przepis z cyklu #GruzjaNaturalnie

Dziś dla odmiany rozpoczniemy nasze gruzińskie ucztowanie nie od przystawek i wina ale od … deseru. To będzie słodkość – ikona kulinarna charakterystyczna dla całej Gruzji czyli CZURCZCHELE. To rodzaj słodkości, zdrowego deseru, gruzińskiego naturalnego batona i podstawowej „pamiątki smaku” przywożonej przez turystów z Gruzji. Na dodatek stosunkowo prostej do zrobienia samodzielnie.

Czurczchela – po gruzińsku ჩურჩხელა / churchkhela – to smakołyk zrobiony z prostych składników – zagęszczonego soku winogronowego (wszak to kraj winiarski), orzechów i mąki. Można je kupić dosłownie na każdym kroku – począwszy od lokalnych targowisk, przez uliczne stragany, na eleganckim sklepiku na lotnisku kończąc.

Przygotowuje się je również tradycyjnie z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Są wyrabiane ręcznie na terenie całej Gruzji, różniąc się ewentualnie grubością, długością, nadzieniem czy rodzajem używanej mąki. Jako nadzienia najczęściej używa się orzechów włoskich, laskowych, rzadziej migdałów. Są zdrowe, lekko kwaskowe i stanowią pyszną słodką przekąskę na każdą okazję (ale uwaga są dosyć kaloryczne). W wersji klasycznej nie dodaje się cukru.  

Przepis na czurczchele

(konsultowany z Davidem Pakhuridze – przewodnikiem turystycznym i znawcą kulinariów gruzińskich)

Potrzebujemy:

  • Świeżo wyciśnięty sok z jak najbardziej słodkich winogron (nie dodamy cukru)  – około 2-3 litrów, możemy użyć soku zarówno z białych jak i czerwonych winogron
  • Mąka pszenna (potrzebujemy ok. szklanki mąki na ok litr soku)
  • Orzechy włoskie  
  • Grubą nić do nawlekania orzechów (długość smakołyku to ok 25 cm plus ok.  10 cm nitki z pętelka do zawieszenia podczas suszenia )

Jak robimy:

  • Przygotowujemy nadzienie – na grubą nić zakończoną grubym supłem nanizamy ćwiartki orzechów włoskich (trzeba wykorzystać do tego grubą igłę)
  • Świeżo wyciśnięty sok z bardzo dojrzałych, słodkich winogron oddzielamy od skórek i pestek, a następnie powoli odparowujemy na małym ogniu aż się zdecydowanie się zagęści (objętość soku powinna zmniejszyć o ok 10-20%, im bardziej odparowany tym słodszy) – ten sok zagęszczony to po gruzińsku badagi
  • Sok zostawiamy na kilka godzin
  • Podgrzewamy powoli w płaskim garnku zagęszczony sok i sukcesywnie dodajemy do niego mąkę – docelowo powinniśmy osiągnąć konsystencję naszego rodzimego kiślu, ta zagęszczona masa nosi nazwę po gruzińsku felamushi (sama w sobie stanowi już bardzo dobry deser gotowy do jedzenia)
  • Teraz czas na „oblepianie” orzechów – orzechy na nici zanurzamy w masie winogronowej starając się jak najdokładniej „wcisnąć” drewnianą łyżką masę pomiędzy poszczególnymi orzechami tak żeby się w niej dobrze otoczyły – w efekcie otrzymujemy długi, słodki baton gotowy do suszenia
  • Świeżo zrobiony baton zawieszamy (dzięki pętelce na jednym z końców nici) na kiju w przewiewnym miejscu na około 7-10 dni aż do całkowitego wysuszenia
  • Takie smakołyki bardzo dobrze się przechowują – bez problemu są dobre nawet przez kilka miesięcy

PS Na filmie nasze kulinarne zmagania na warsztatach w Winiarni Kahreba w Kachetii podczas naszej podróży winiarsko-kulinarnej do Gruzji – wrzesień 2021.

—————————————————————————————–

🇬🇪 Do Gruzji podróżowaliśmy we wrześniu 2021 z grupą dziennikarsko-blogerską w ramach projektu „#GruzjaNaturalnie” na zaproszenie Georgian National Tourism Administration – Gruzińskiej Narodowej Agencji Turystyki. (GEORGIA TRAVEL)

Dziękujemy również Davidowi Pakhuridze – naszemu przewodnikowi, towarzyszowi i winiarzowi – jego ogromna wiedza i profesjonalizm zrobiły na nas ogromne wrażenie. Do tego Dawid jest znawcą miejsc kulinarnych i winiarskich. Jego humor i rewelacyjny poziom umiejętności jeśli chodzi o język polski oraz tłumaczenia symultaniczne były nieocenione w czasie tej podróży winiarsko-kulinarnej. 🇬🇪

Polecamy. Bo warto!

Patronat Radia Kulinarnego