25 lipca 2022
„10 powodów dla których należy odwiedzić winiarską Słowenię” – Damian Buraczewski specjalnie dla Radia Kulinarnego
Słowenia to kraj wybitnie winiarski, w końcu nawet hymnem kraju jest Zdravljica czyli Toast. Jest to oda do młodego wina, a wersy tekstu układają się w kształt kielicha. Słoweńcy chętnie piją swoje wina i są z nich bardzo dumni. W Polsce słoweńskie wina wciąż nie są szerzej znane, a szkoda. Mam dla was 10 powodów dlaczego warto poznać Słowenię z winnej strony:
1. Stara trta czyli Stara Winorośl
Właściwie najstarsza na świecie żyjąca winorośl. Jej wiek szacuje się na ok. 400-450 lat. Jest to egzemplarz endemicznej odmiany žametna črnina. Roślina, pomimo słusznego wieku, jest w doskonałej kondycji i wciąż rodzi owoce. Co roku organizowane jest uroczyste winobranie, a wszystkie zebrane owoce są ważone. Zwykle staruszka daje 45-55 kg owoców, choć rekord padł w 2019 roku, kiedy zebrano 107kg. Z owoców wytwarza się wino, które jest niedostępne na rynku, a stanowi jedynie dar protokolarny burmistrza miasta. Specjalnie zaprojektowane buteleczki (2,5 dcl) trafiły już w ręce Vaclava Havla, Billa Clintona, Dalajlamy, Benedykta XVI, Brata Pitta czy Arnolda Schwarzenegera. W 2020 roku trafiła po raz pierwszy na sprzedaż w ramach 28. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i została sprzedana za 5100 zł.

2. Serce w winnicy
Miłość Słoweńców do wina jest ogromna, a najlepiej świadczą o tym statystyki spożycia. Tak się składa, że Słowenia należy do ścisłej światowej czołówki. Według oficjalnych danych, statystyczny Słoweniec wypija 38l wina rocznie. Zbieg okoliczności sprawił, że ta miłość do wina zyskała odpowiedni symbol. Tak się złożyło, że akurat w Słowenii znajduje się „Serce między winnicami”. Jest to bardzo popularny kadr ze słoweńskiej Styrii. Między winnicami biegnie wiejska droga, która układa się w kształt serca. Jest to jedyne takie miejsce na świecie. Przez swoją unikalność, krajobraz ten padł już kilkakrotnie ofiarą kradzieży ze strony Austriaków oraz Francuzów, którzy zdjęcie „Serca” wykorzystywali w materiałach promocyjnych swoich regionów winiarskich.

3. Wina pomarańczowe
każdy, nawet początkujący miłośnik wina, wie, że wino ze względu na kolor dzielimy na białe, czerwone oraz różowe. Jednak w Słowenii bardzo popularne są wina pomarańczowe. Nie chodzi tu bynajmniej o wina z pomarańczy. Nazwa wina pomarańczowe lub bursztynowe odnosi się właśnie do barwy wina. W Słowenii używa się najczęściej nazwy wina macerowane, ponieważ powstają w wyniku maceracji na skórkach (moszcz ma dłuższy kontakt ze skórką owocu). Są to jasne szczepy, które bez maceracji dają wina białe. Przez pozostawienie skórek w moszczu wino zyskuje nie tylko piękny kolor, ale także ciekawy charakter i aromaty. W odróżnieniu od macerowanych win gruzińskich, w Słowenii tradycyjnie maceruje się przez krótki czas, od 5 do 14 dni. Taki czas jest wystarczający, żeby wino zyskało mocniejszą barwę i ciało, a jednocześnie nie zgubiło swojej świeżości i owocowości. Najwięcej win macerowanych znajdziemy w regionach Wzgórza Gorycjańskie (sł. Goriška brda), Dolina Wipawy (sł. Vipavska dolina) oraz Istria (sł. Istra). Jednak bardzo dobre wina tego typu powstają także w Styrii, do uznanych producentów należą: Ducal, Zorjan, Bartol.

4. Piąty kolor wina
no dobrze, doświadczeni winopijcy znają wina pomarańczowe, ale kto słyszał o piątym kolorze wina? Wino czerwoniaste (sł. rdečkasto) to kolor odnoszący się do konkretnego wina i przez pewien czas było oficjalnie ujęte w słoweńskim prawie winiarskim. Winem czerwoniastym jest cviček, tradycyjny kupaż z Dolnej Krainy (sł. Dolenjska). Wino to powstaje ze zmieszania jasnych i ciemnych szczepów. Trzon blendu stanowi žametna črnina, endemiczna słoweńska odmiana, która musi stanowić co najmniej połowę objętości. W mniejszych ilościach muszą być obecne jeszcze: Blaufränkisch, kraljevina oraz Welschriesling. Wino charakteryzuje się wysoką kwasowością, niskim alkoholem i owocowymi aromatami. Jest ulubionym winem w Dolnej Krainie, gdzie sączy się je ze szklanek solo lub jako szprycer (z wodą gazowaną).

5. Wino wśród gwiazd
W 2020 roku po raz pierwszy Michelin w swoim przewodników wziął na tapet Słowenię. Wyróżnionych zostało ponad 50 restauracji, 5 restauracji zostało wyróżnionych gwiazdką, a jednej z nich, Hiša Franko, przyznano dwie gwiazdki. W kolejnej edycji do gwiazdkowych restauracji dołączyła kolejna. Obecnie w dwumilionowej Słowenii, aż 6 restauracji może pochwalić się tym prestiżowym wyróżnieniem. Sukcesem słoweńskiej gastronomii są tradycyjne przepisy, sezonowe i lokalne składniki. A w kartach win w wyróżnionych restauracjach znajdziemy niemal wyłącznie słoweńskie wina. Mało tego, słoweńskie wina znajdują się także w ofercie gwiazdkowych restauracji poza krajem. Ten fakt najlepiej świadczy o jakości słoweńskich win.

6. Osmica
Dla tych, którym szkoda wydać połowę swojej miesięcznej pensji na jeden obiad, mam coś na pocieszenie: osmica. Osmica to tradycyjne wydarzenie organizowane w regionie Primorska. Organizatorem osmic są gospodarstwa rolne. Oferuje się wyłącznie domowe jedzenie i wino, a wieczorami kapela gra na żywo tradycyjne polki. Zgodnie z prawem osmica może się odbywać najwyżej dwa razy w roku przez dziesięć dni. Można uznać osmicę za rodzaj „drzwi otwartych” w gospodarstwie. Historia osmic sięga średniowiecza i starego przywileju nadanego chłopom przez Karola Wielkiego. Dzięki pańskiej łasce, chłopi mogli sprzedawać nadwyżki produkcji przez określony czas bez podatku. Warunkiem było zawieszenie na drzwiach domu wiązanki z bluszczowych gałęzi. Stare prawo potwierdził i doprecyzował cesarz Józef II. W swoim dekrecie dał chłopom prawo na sprzedaż wina i innych płodów rolnych bez podatku przez osiem dni w roku. Nietrudno zgadnąć, że chłopi chcieli jak najwięcej nadwyżek sprzedać w tym czasie, żeby nie dzielić się z jaśnie panem zarobionymi pieniędzmi. Zaczęto organizować więc biesiady z muzyką i przyrządzać dania, żeby zwabić jak najwięcej klientów. Dziś osmice to chyba najlepsze miejsce do poznania tradycyjnej kuchni słoweńskiej i spróbowania domowych win. Czynne osmice najłatwiej znaleźć na stronie www.osmice.info

7. Endemiczne odmiany
Przyzwoite cabernet sauvignon czy chardonnay można znaleźć nawet w supermarkecie, ale istnieją szczepy, których nie sposób kupić poza Słowenią, a niektórych nawet poza jednym regionem. Do takich na pewno należą: ranina, ranfol, klarnica, zelen, vitovska grganja, pinela, kraljevina, žametna črnina czy cipro. Oprócz tych endemicznych szczepów, w Słowenii uprawia się także odmiany regionalne, które można znaleźć również w sąsiednich państwach takie jak: malvazija, refosk, rebula, sauvignonasse, sipon, modra frankinja. Są to szczepy, które zostały wyhodowane do lokalnego środowiska, najlepiej więc oddają charakter siedliska.

8. Szlaki winne
W Słowenii są trzy regiony winiarskie, które dzielą się na 9 subregionów. Przez każdy z nich prowadzi szlak winny, a w niektórych regionach takich szlaków jest kilka (np. w Słoweńskiej Styrii na wschodzie). Szlak winny (sł. Vinska cesta) to autentyczne szczęście enoturysty. Gospodarstwa winiarskie wchodzące w skład takiego szlaku są otwarte dla turystów. W ich programie znajdziemy zwiedzanie winnic, piwnic oraz degustację win. Pamiętajmy tylko, żeby wcześniej zadzwonić do winiarza i umówić termin.
9. Pociąg winny
Przez Dolinę Vipavy biegnie tor kolejowy z Nowej Gorycji do Ajdovščiny. Niestety przez ostatnie lata linia jest już niemal nieużywana. Lokalna grupa promotorów vipavskiego winiarstwa wpadła na genialny pomysł. Pociąg degustacyjny. Do projektu przekonali samorządy oraz słoweńskie koleje. Cały skład jest niczym WARS z dobrym winem. Co prawda do blichtru i wygody Orient Expressu mu daleko, ale lokalne wino wynagradza niedostatki taboru. Pociąg zatrzymuje się jedynie przy winnicach, tak aby pasażerowie uzupełnili zapasy. Terminy i rezerwacje: https://vinskivlak.si/
10. Zidanice
Niewielkie domki przy winnicach są znakiem rozpoznawczym Posavja. Najwięcej znajdziemy ich w subregionie Dolenjska. Zidanice to niewielkie piwniczki z mieszkalnym piętrem. Zidanica pełniła podobną rolę jak altanka na polskich ogródkach działkowych. Ich największy rozkwit przypadł na czas socjalistycznej Jugosławii. Wówczas wielu mieszkańców miast kupowało kawałek winnicy na wsi. Budynki pełniły nie tylko funkcje gospodarcze, jako miejsce do produkcji i składowania wina. Część mieszkalna pozwalała na wygodne spędzenie w winnicy całego weekendu. W niepodległej Słowenii wiele z nich zostało opuszczonych. Starsze pokolenie pomału odchodziło, a młodym nie chciało się jeździć co weekend do winnicy, żeby pracować. Amatorskie winiarstwo zaczęło zanikać. Na początku lat 90-tych pojawiło się kilku profesjonalnych winiarzy, którzy zaczęli skupować mniejsze winnice razem z zidanicami. Niektóre wyburzono, inne z kolei stały się atrakcją turystyczną. Na stronie https://zidanice.si/en/ można wynająć taki domek i spędzić urlop w winnicy. O zidanicach również tutaj
Do zobaczenia w Słoweni! Na zdravje!

Damian Buraczewski ze Słowenią związany od 2011 roku, a ze słoweńskim winem od 2013 roku. Zafascynowany enologicznym bogactwem tego kraju, odbył kurs sommelierski w Ptuju, w mieście z najstarszą winiarską piwnicą w kraju. Zawodowo zajmuje się doradztwem marketingowym dla słoweńskich winiarzy oraz promocją słoweńskiego winiarstwa w Polsce we współpracy ze słoweńskimi izbami turystycznymi. Autor licznych artykułów o winiarstwie słoweńskim publikowanych m.in. w tygodniku „Przegląd”, „Tygodniku Powszechnym” oraz w „Czasie wina”. Aktualnie regularnie publikuje co dwa tygodnie ” Listy ze Słowenii” w „Travel Magazine”. Jego winiarski blog SlovVine został nagrodzony w konkursie magazynu „Czas Wina” na Winiarski Blog Roku 2018 nagrodą jury, a w konkursie na Winiarski Blog Roku 2019 zdobył nagrodę główną. Zapraszamy do śledzenia SlovVine na Facebooku oraz Instagramie.
Posłuchajcie odcinków o winiarskiej Słowenii:
Ćwiczenia ze cvička czyli odkrywanie winnej Słowenii. Gościni Veronika Frelih (Winnice Frelih – region Dolenjska)
Do posłuchania na naszej stronie tutaj, również na Apple i Google Podcasts, innych aplikacjach do słuchania podcastów (wystarczy wpisać tylko w wyszukiwarce tytuł: Radio Kulinarne i nazwę odcinka) a także w Spotify:
Słowenia – mały wielki kraj winiarski. Gość Damian Buraczewski SlovVine.com
Do posłuchania na naszej stronie tutaj, również na Apple i Google Podcasts, innych aplikacjach do słuchania podcastów (wystarczy wpisać tylko w wyszukiwarce tytuł: Radio Kulinarne i nazwę odcinka) a także w Spotify
Fotografia tytułowa – źródło: www.slovenia.info, autor: arhiv ZTKMŠ Brda