20 czerwca 2020

Winnica Silesian. Na koniu do wina!

To będzie historia rodziny Mazurków, ich wielkiej pasji i ogromu pracy, historia miejsca, w które tchnęli nowe życie. Odwiedziliśmy ich Bagieniec – małą wieś na Dolnym Śląsku, niedaleko Wrocławia, a jeszcze bliżej Świdnicy. To stary poniemiecki majątek, wielki folwark, w którym mieści się gospodarstwo rolne, ale także winnica. Założona w 2016 roku roku przez Jarka Mazurka, specjalnie dla córek Soni i Marysi.

W ten sposób rodzina Mazurków od pokoleń zajmująca się hodowlą koni rasy śląskiej, której członkowie zdobywali wiele nagród w konkursach jeździeckich, otworzyła przed familią zupełnie nowe możliwości.  

I tak – Mazurek z Bagieńca wybił się na niepodległość. Koniarzowi z pokolenia na pokolenie i rolnikowi zamarzyła się zupełnie inna historia – został winiarzem pełną gębą.  Ale od koni się nie odżegnuje. One nadal zajmują ważne miejsce w życiu rodziny. Posłuchajcie ich historii – Violetty, Jarka, Soni i Marysi oraz Esbena, a potem zaplanujcie przyjazd do Bagieńca, zgodnie z hasłem “Wyjedź do winnicy na wakacje”

Przydatne linki

Informacje enoturystyczne

  • Kontakt: Winnica SILESIAN, Bagieniec 20, Jaworzyna 20
  • Dojazd samochodem z Wrocławia 1 godz, z Krakowa 3 godz. , z Warszawy 3 godz. 40 min
  • Wizyta w majątku rodziny Mazurków w Bagieńcu i degustacja win połączona z komentarzem gospodarzy – prośba o kontakt pod tel. kom. 665 749 888
  • Noclegi – polecamy niedaleko (ok. 1 km) “koński” Hotel Biały Las położony w ośrodku Biały – restauracja z widokiem z widokiem na wybieg koni, kuchnia staropolska.

Nasze rekomendacje – ulubione wina z Winnicy Silesian (z historią na etykietach):

Riesling 2018 – “Dlaczego konie zostały umieszczone na tej etykiecie” – zapytaliśmy Mazurków – “to szlachetne konie śląskie, które są bardzo wszechstronne jak riesling, no i stąd też pochodzi nazwa SILESIAN”; wino to dobry klasyczny riesling z cytrusami i zielonym jabłkiem, mineralność i dobra kwasowość.

Seyval Blanc 2018 – wino ” pod patronatem Babci Ludki ” – która jak głosi legenda tylko raz w życiu wsiadła na konia, co zostało uwiecznione na fotografii etykiety wina i nigdy nie przyłożyła się do rodzinnej hodowli koni, ale jest za miłośniczką win musujących. Seyval Blanc od Mazurków jest zrobiony metodą sur – lie czyli dojrzewania na osadzie jak tak jak wina szampańskie. Wino z aromatami cytrusów i kwaśnych zielonych jabłek ; w ustach mineralne, z wyrazistą kwasowością, kremowa struktura lekko drożdżowa. My lubimy taką dobrze zbalansowaną kwasowość!

Roter Riesling 2018 wino pomarańczowe – jak powiedziała sama Sonia Mazurek – “wino lekko szalone i ryzykowne”, tak jak sytuacja z fotografii na etykiecie. Widzimy tu wujka Sonii jako czteroletniego chłopczyka, w kapeluszu kowbojskim z pistoletem w dłoni, z małymi końmi w tym z kobyłką o imieniu Sonia. To od niej zaczęła się w rodzinie hodowla koni tarantowatych (dalmatatyńczyków). Wujek często uciekał na tym koniu na oklep z domu a potem szukała go cała rodzina. Wino macerowane na skórkach cztery tygodnie; delikatne aromaty grejpfruta, suszonych owoców, trochę róży; w ustach jabłko, grejpfrut, delikatne taniny; próbujcie !

Souvignier Gris 2018  – wino z miłością ojca i córki w tle: dziadka Kazika i jego córki Lucyny (senior rodu Kazik Mazurek) – letni, lekki klimat fotografii na etykiecie znajduje swoje odzwierciedlenie w winie: aromaty gruszki, brzoskwini, pigwy, mango z akcentem ziołowo-kwiatowym; w ustach jabłko, brzoskwinia, trochę pomarańczy z dobrze zbalansowaną kwasowością. Będzie się wam na pewno bardzo podobało!

Cuvée 2018 – kupaż złożony z johannitera, solarisa, hibernala i bianki z dodatkiem pachnącej kwiatami polskiej odmiany jutrzenka (na fotografii na etykiecie bałaguła czyli zaprzęg rodem z Ukrainy powożony przez ojca Jarka, złożony z koni – każdy innej rasy i maści – świetnie symbolizujących użyte odmiany winorośli); wino z aromatami dojrzałych jabłek i mango, kwiatów; w ustach wyczuwalna słodycz z dobrze zbalansowaną kwasowością. Bierzcie i pijcie codziennie, no prawie… Bo trzeba pić odpowiedzialnie.

oraz wino tuż przed premierą Rose 2019 (czerwiec 2020) – świetne na lato po pandemii – na spotkania po kilku miesiącach odosobnienia; rose takie jakie lubimy – w nosie i ustach jogurtowa, świeża truskawka i poziomka, troszkę rabarbaru z dobrą kwasowością; żadnej landrynki, bardzo odświeżające.

Polecamy. Bo warto!

Wydarzenia. Degustacje. Miejsca. Produkty.